logo_image_kogotoobchodzi
front_image_kogotoobchodzi
Instagram Facebook YouTube Spotify Apple Music SoundCloud BandCamp Patronite
Albumy/EP/Single

Bezsenne dni
(single)

  1. Bezsenne dni
słowa: Kogo to Obchodzi
muzyka: Kogo to Obchodzi
data wydania: 19 lutego 2021

Dlaczego
(single)

  1. Dlaczego
słowa: Kogo to Obchodzi
muzyka: Kogo to Obchodzi
data wydania: 27 maja 2020

Samotność
(single)

  1. Samotność
słowa: Kogo to Obchodzi
muzyka: Kogo to Obchodzi
data wydania: 14 grudnia 2019
Teksty

Bezsenne dni

Nawiedzany przez swój cień
Idę ciemną ulicą
Czuję strach przed niewiadomym
O czym nigdy nie wiedziałem

Nawiedzany przez swe myśli
Idę przez korytarz
Czuję lęk przed kimś
Kogo nigdy nie znałem

Nawiedzany przez samotność
Leżę na podłodze
Czuję niepewność wobec siebie
Nie wiem co mnie czeka

Bezsenne noce Przez sen coś nucę
Bezsenne dni
Nie wiem co mi się śni

Nawiedzany przez swych wrogów
Idę krętą drogą
Czuję strach przed zagrożeniem
Czuję lęk przed śmiercią

Nawiedzany przez bezsilność
Nie myślę o niczym
Czuję paraliż w całym ciele
Czuję, że tego jest za wiele

Bezsenne noce
Przez sen coś nucę
Bezsenne dni
Nie wiem co mi się śni

Bezsenne noce (Bezsenne noce)
Przez sen coś nucę
Bezsenne dni (Bezsenne dni)
Nie wiem co mi się śni

Dlaczego

Unosząc się na wodach myśli złych
Rozdrapuję wszystkie stare rany
Zapada się pode mną dno
Tracę grunt pod nogami
Nie zgrzeszyłem myślą
Nie zgrzeszyłem mową
Nie zgrzeszyłem zaniedbaniem

Dlaczego za mną chodzisz?
Dlaczego nic nie mówisz?
Dlaczego tylko obserwujesz?

Koniec rozmyśleń pora znikać
W moim umyśle już nic nie świta
Woda zalewa płuca
Zaraz przestanę się ruszać
Nie zgrzeszyłem myślą
Nie zgrzeszyłem mową
Nie zgrzeszyłem zaniedbaniem

Dlaczego za mną chodzisz?
Dlaczego nic nie mówisz?
Dlaczego tylko obserwujesz?

Samotność

Miara dojrzałości
Pierwsza lekcja z przejrzewania
Zwęszyć samotności
Zagryźć język uważania
Przyspieszyć, potem zwolnić
Tak skończy się świat
Niebo spadnie mi na głowę
Położę się spać

I ziemia nie pęknie
I nikt tam nie wystąpi
Bez krzyków i grzmotów w codziennym popłochu
I ziemia nie pęknie
I nikt tam nie wystąpi
Bez krzyków i grzmotów pierzchnę po trochu

Miara dorosłości
Druga lekcja z rozgrzeszenia
Wymierzyć przeciwności
Połknąć język dociekania
Przyhamować, dodać kroku
Tak zacznie się dzień
Podniosą się wody
Usunę się w cień

I ziemia nie pęknie
I nikt tam nie wystąpi
Bez krzyków i grzmotów w codziennym popłochu
I ziemia nie pęknie
I nikt tam nie wystąpi
Bez krzyków i grzmotów pierzchnę po trochu

(Czasem chce po prostu stąd wyjść
Wyjść z domu, wyjść z siebie
I wydrzeć się tak, żeby wszyscy usłyszeli)

email: kto.muzyka@wp.eu